Reklama

 

 

Zobacz nagranie: http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/mama-i-ja/dino-stefan-przedmiot-czy-zwierze/8768953

Robot zamiast zwierzątka? Czemu nie. Zabawki interaktywne reagujące na dotyk czy głos właścicieli są coraz powszechniejsze. Dostarczają dzieciom dużo radości, a nie wymagają tylu obowiązków, co żywe stworzenia. Będą także doskonałym rozwiązaniem, jeśli w domu mamy już jakiegoś pupila, a maluch marzy o kolejnym zwierzaku. Również w przypadku , gdy któryś z członków rodziny cierpi na alergię i nie możemy pozwolić sobie na posiadanie włochatego mieszkańca, mruczący interaktywny kotek będzie dobrą alternatywą. Choć chłopcom do gustu przypadnie pewnie bardziej prehistoryczny gad, a może będą woleli zbudować własnego robota?