Reklama

Kupowanie tabletów dzieciom wciąż budzi kontrowersje wśród rodziców - jedni od małego pragną uczyć swoje pociechy korzystania z nowych technologii, inni uważają, że takie urządzenia mają negatywny wpływ na ich rozwój. Do tego dochodzą kwestie ekonomiczne - czy warto wydawać pieniądze na taki sprzęt?

Na pytanie odpowiadają eksperci: dr n. med. Bogusław Habrat, kierownik Zespołu Profilaktyki i Leczenia Uzależnień Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz Robert Rachwał z portalu MobileTrends.pl

 

Nie taki tablet straszny, jak go malują...

Bogusław Habrat: 

 Warto refleksyjnie popatrzeć wstecz i przypomnieć sobie, jak nasi rodzice i dziadkowie byli zaniepokojeni nowymi na tamte czasy technologiami: radiem, telewizją, elektronicznymi nośnikami muzyki, kinomanią czy większym dostępem do rowerów i motocykli. Jeszcze wcześniej "nadmierne czytelnictwo" niepokoiło rzekomą podatnością na nieodwracalną utratę wzroku, anemię, zapadnięcie klatki piersiowej, astmę, suchoty, oderwanie od realnego życia. Teraz tęsknimy za używaniem tych starych technologii. 

Nie martwiłbym się samym używaniem nowym mediów, w tym tabletów. Martwię się bardziej tym, czy rodzice są w stanie podołać sytuacji dostosowania się do nowej rzeczywistości, jaką jest obecność niezwykle atrakcyjnego nośnika informacji w domu. Czy potrafią być bardziej atrakcyjni niż maszyna i zaakceptować, że są gorszym posiadaczem wiedzy niż Internet? Czy potrafią zaoferować to, w czym rodzice i rodzina są silni i nie do zastąpienia: w przekazywaniu inteligencji emocjonalnej, dzieleniu się emocjami, udzielaniu wsparcia, ciepła, pomocy? Wydaje się, że psycholodzy rozwojowi i pedagodzy powinni skupić się nie tyle na zwalczaniu nowych technologii i straszeniu nimi, co na wypracowaniu nowego modelu rodziny, w której dostęp do nowych mediów jest jej częścią. To bardzo trudne, ale wykonalne zadanie. 

Niepokój może budzić śmietnikowość zasobów Sieci - istotnym zadaniem rodziców i pedagogów jest nie negowanie całego Internetu, ale nauczenie dzieci i młodzieży odróżnienia rzetelnej wiedzy od parawiedzy, rzetelnych ofert od oszustw, dyskutowanie o hierarchii wartości itp. Może zamiast ograniczania dostępu do nowych mediów warto z nich korzystać wspólnie?

Nie odważyłbym się na stawianie jakiejś cezury wiekowej albo arbitralne  wyznaczanie limitów czasowych dostępu do nowych mediów. Wydaje mi się, że daleko bardziej ważne jest nie: "kiedy" i "ile", ale bezwzględna konieczność wspólnego korzystania z nowych mediów i bardzo powolnego wprowadzania do korzystania z nich samodzielnie. Sytuacja, w której tablet dla dzieci jest sposobem pozbycie się na jakiś czas marudzenia dziecka, wydaje mi się niedopuszczalna.

 

dr n.med. Bogusław Habrat
Kierownik Zespołu Profilaktyki i Leczenia Uzależnień
Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

 

Zobacz cały wywiad z dr n.med. Bogusławem Habratem - czy tablet może być niebezpieczny dla dziecka?

Liczby mówią same za siebie

Robert Rachwał:

Jak wykazują badania przeprowadzone przez grupę Research.NK na grupie ponad 1200 matek, 45% dzieci w wieku 1-3 lata korzysta z tabletu samodzielnie. Wśród 4-6 latków jest to już 75%, a wśród 7-10 latków – aż 92%. 20% z ankietowanych kupiło tablet jedynie dla swoich pociech, 47% z myślą o dziecku, ale do użytku przez kilku domowników. (Wyniki badań zostały przedstawione podczas konferencji InternetBeta w Rzeszowie, a ich szersze omówienie można znaleźć tutaj ).

 

Oczywiście, pewnie wielu rodziców ma obawy co do oddawania w ręce dziecka urządzenia za dobrych kilkaset złotych, jednak pojawia się również coraz więcej głosów świadczących o tym, że warto. Czy to tania czy droga inwestycja, to już zależy od punktu widzenia każdego z rodziców. Nie da się jednak ukryć, że producenci aplikacji na urządzenia mobilne coraz bardziej wychodzą naprzeciw potrzebom maluchów. Powstaje coraz więcej interaktywnych, edukacyjnych gier i aplikacji, a niektóre z nich przeznaczone są nawet dla dzieci, które dopiero zaczynają uczyć się mówić i skutecznie pomagają w rozwoju dziecka.

Moim zdaniem, sprzęt dla malucha powinien być przede wszystkim solidny i w miarę odporny na wstrząsy czy nawet ewentualne upadki z niewielkiej wysokości. Nie warto też wydawać na niego ogromnych kwot, aby w przypadku trwałego uszkodzenia go przez dziecko nie mieć zbyt dużych wyrzutów sumienia. Dobrze, aby dzieci bawiły się tabletem na specjalnych matach lub wykładzinach, aby zminimalizować uszkodzenia w razie upadku urządzenia. Jednak jeśli wahamy się między bardzo tanim sprzętem, a odrobinę droższym i odporniejszym, warto wybrać ten solidniejszy. Nie ma sensu wybierać też tabletów z najlepszą specyfikacją techniczną – tablet dla dziecka ma służyć do obsługi dość prostych aplikacji i gier edukacyjnych, a nie do projektowania graficznego, a więc nie potrzebujemy tutaj najwyższej wydajności. Można pomyśleć, że lepszy sprzęt to inwestycja na dłużej – to prawda, jednak branża urządzeń mobilnych ciągle się rozwija i kiedy nasze dziecko dorośnie już na tyle, aby korzystać z tabletu w bardziej zaawansowany sposób, jego specyfikacja będzie już daleko w tyle za nowszymi modelami. W tej kwestii nie zalecałbym więc tak przyszłościowych inwestycji.

 

Robert Rachwał

 

Zobacz top aplikacji dla najmłodszych dzieci polecanych przez MobileTrends.pl.